rss
login
ewa adach - artistic blog logo
 
 
 
Co Czuje Złota Klatka
09.12.2009, 12:58
Co Czuje Złota Klatka
Wszyscy wiemy, że zamknięty w złotej klatce piękny ptak pragnie wolności. Wszyscy uważamy, że ta wolność mu się należy. Niejednokrotnie ptak występuje jako symbol wolności, a zatem jest on z nią silnie związany. Obraz ptaka zamkniętego w klatce to obraz zniewolenia. Ze zniewoleniem pogodzić się nie możemy. Za dotknięciem magicznej różdżki wymazujemy złotą klatkę, by uwolnić zamkniętego w niej ptaka, który ma prawo, który, by żyć, musi latać w przestworzach.
Co jednak czuć mogłaby złota klatka, jeśli odczuwać by mogła? Sens jej istnienia jest uzasadniony, kiedy siedzi w niej ptak. Bez niego klatka staje się bezużyteczna... Co z tego, że złota? To ptak w środku podnosi jej wartości! Bez ptaka klatka nadaje się tylko do przetopienia! Jeśli klatka zdaje sobie sprawę, że bez ptaka nic nie znaczy to pewnie jedynym, czego pragnie jest za wszelką cenę zatrzymać go przy sobie... Co musi się dziać w jej duszy, kiedy odkryje, że dla własnego ocalenia zabija ptaka?
A jeśli klatka należy do tych z rodzaju matki-polki? Przecież ona daje schronienie, przecież dzięki niej ptak przeżył, kiedy jako pisklę wypadł z gniazda i ze złamanym skrzydłem trafił pod jej... skrzydła. Co wtedy poczuje ta nieszczęsna klatka, kiedy w zamian za troskę ptak odpłaci jej próbą ucieczki?
Klatka nie chce więzić ptaka. Klatka chce cieszyć się jego pięknym śpiewem, wiedzieć, że jedno daje drugiemu poczucie bezpieczeństwa i odwrotnie. Klatka chciałaby, aby ptak ją docenił, podziwiał jej piękno i miał świadomość, że nigdzie nie znajdzie takiej drugiej.
Trudno pozbyć się wrażenia, że w relacji klatka-ptak, czy ptak-klatka on jest ofiarą, a ona jego więzieniem. Dopóki to się nie zmieni klatka zawsze będzie żyła w poczuciu winy.

Komentarze:

16.12.2009, 20:27
efka
"zeby mogla wejsc na nowy poziom relacji z ptakiem" - więc jest nadzieja dla klatki! :)
Szczerze mówiąc, kiedy zobaczyłam, że nikt nie komentuje tego wpisu, zaczęłam się mocno zastanawiać, czy nie za bardzo poszalałam...
tym bardziej dziękuję za Twój komentarz :)
na szczęście nastrój klatkowo-ptakowy mi przeszedł i obiecuję, że w najbliższym czasie oszczędzę wszystkim czytającym moje przemyślenia podobnych wstrząsów :)

16.12.2009, 19:21
ela (mail)
ojoj ale cie naszlo...w tej sytuacji, ptak musi uciec, zeby klatka mogla sie przedefiniowac, innej mozliwosci nie ma, bo przeciez wszystko plynie, status quo nie mozna sztucznie utrzymywac, i taka wiedza jest potrzebna klatce, zeby mogla wejsc na nowy poziom relacji z ptakiem

no...to tak wieczorowa pora ....

Dodaj komentarz:

Imię / Nick:
E-mail:
Strona domowa:
Komentarz:
Ile to jest 3 plus 0 ?

statystyka