rss
login
ewa adach - artistic blog logo
 
 
 
Kolejny Raz W Stodole
21.2.2010, 17:41
Kolejny Raz W Stodole
Niedzielny obiad ugotowany, zjedzony i naczynia po nim już prawie pozmywane, więc mam chwilkę, by napisać kilka słów o koncercie, na którym byliśmy w piątkowy wieczór.
W warszawskiej Stodole grała Coma, ale nie tylko o ten zespół nam chodziło. W supporcie zagrali The Lollipops oraz Jelonek, którego fanem jest Ender.
Kiedy przyszliśmy The Lollipops już grali i o dziwo wszystkim się to podobało. Z supportami różnie to bywa, bardzo często bywa kiepsko, ale zespoły występujące przed Comą dały niezły show - zwłaszcza Jelonek!
Wracając do The Lollipops - całkiem przyjemnie grają. Podoba mi się klasyczne rock'n'rollowe brzmienie jakie proponują, a jeszcze bardziej podoba mi się ich oficjalna strona.
Jelonek to już inne nuty - połączenie metalu z muzyką klasyczną, dające niesamowitego kopa. No i te interakcje z publiką. Gdyby koncert skończył się na występie Jelonka to już i tak byłoby super... a tu miała jeszcze zagrać Coma.
Chłopaki z tego łódzkiego zespołu grali koncert w Stodole także dzień wcześniej - oba wydarzenia zgromadziły pełną salę.
Oto setlista z drugiego dnia:

Zaprzepaszczone Siły Wielkiej Armii Świętych Znaków
Trujące rośliny
Ostrość na nieskończoność
Czas globalnej niepogody
Zero Osiem Wojna
Nie Ma Joozka
Pierwsze Wyjście Z Mroku
System
Zamęt
Tonacja (Sygnał Z Piekła)
Transfuzja
Skaczemy
Schizofrenia
Spadam
Święta
Popołudnia Bezkarnie Cytrynowe
Listopad
Cisza i ogień

Determinacja pozwoliła mi nagrać kilka kawałków, mimo, że ręce już mi odpadały po nagraniu całego występu Jelonka (poświęciłam się dla Ender! sama nie wiem dlaczego :P). Niestety w połowie skończyło mi się miejsce na karcie :( buu!
Moje odczucia w odniesieniu do show, które dała Coma (słowo "show" użyte celowo): Na początku było... dziwnie mdło... w porównaniu z tym, jakiego czadu dali poprzednicy. Pełna zrozumienia dla Roguca, bo w końcu zdarł ryja dzień wcześniej, zaczęłam się złościć tylko troszkę. Do głowy przyszło mi określenie "szał ciał" - tylko za dużo było w tym wszystkim szału, a za mało ciała... było upierdliwe oświetlenie, które raziło w oczy, były śliczniutkie animacje na ekranie ustawionym za zespołem, na których działo się znacznie więcej niż na samej scenie... frontmen po prostu stał w miejscu (czego na pewno nie można powiedzieć o publice)... i śpiewał... No tu jedynie nie mogłam się złościć - bo Roguc nawet ze zdartym gardłem daje radę, także muzycznie podobało mi się od samego początku.
Po dwóch pierwszych kawałkach byłam zła. Co to za mydlenie oczu elektroniką - ja chcę zobaczyć mięso! No! No ale Coma, by Comą nie była, gdyby mięsa zabrakło... okazało się, że zespół budował w ten sposób napięcie, bo w kilka chwil później nastąpił skomasowany atak na wszystkie zmysły publiki. Założę się, że podczas Schizofrenii wszyscy znaleźli się w zupełnie innym miejscu (a Rogucki to na pewno, po tym jak skoczył w tłum)- to było jak lot w kosmos. Totalne rozgrzeszenie nastąpiło gdy zagrali ostatni utwór - "Cisza i ogień", akurat tego mi było trzeba :)
Podsumowując - kolejny genialny koncert, mimo, że mój nastrój przed nim osiągnął niziny i z tego wszystkiego nawet na niewinnych muzykach bym się zaczęła wyżywać. Muzyka bezsprzecznie łagodzi obyczaje i sprawia, że chce mi się żyć :P i obym przetrwała do następnego koncertu :P
Bardzo udany wieczór zakończył się zabawnym akcentem podróży powrotnej do domu, kiedy to w przeładowanym autobusie nocnym modliliśmy się o to by z niego nie wypaść na kolejnych przystankach i bardzo "zbliżyliśmy się" do współpasażerów, którzy swoją droga byli bardzo dowcipni :P

Komentarze:

24.2.2010, 21:17
efka (strona)
no wiem, aż trudno ode mnie oczy oderwać :P więc wybaczam Ci :>

24.2.2010, 21:01
Ender (strona)
Czytam, ale czasami tylko oglądam :>

24.2.2010, 20:55
efka (strona)
no chyba to napisałam:
"Jelonek to już inne nuty - połączenie metalu z muzyką klasyczną, dające niesamowitego kopa. No i te interakcje z publiką. Gdyby koncert skończył się na występie Jelonka to już i tak byłoby super..."

czytaj mnie! ;P :P :P

24.2.2010, 20:47
Ender (strona)
Coma dała czadu, ale Jelonek też był szałowy ;P

Dodaj komentarz:

Imię / Nick:
E-mail:
Strona domowa:
Komentarz:
Ile to jest 3 plus 0 ?

statystyka