Wielka Ściana
29.4.2009, 15:50
Znów wciągnęłam się w ćwiczenie zadane na studiach. Tym razem chodzi o intermedia i temat: "Działanie przy ścianie". Wskazówek brak. Całkowita dowolność!
Długo nie mogłam wpaść na pomysł, ale kiedy w końcu się zjawił zabrałam się za realizację ze zdwojoną siłą.
Właściwie to nie wymyśliłam niczego nowego - podobne realizacje na pewno miały już miejsce. Innowacyjny zdaje się tylko sposób przeprowadzenia mojej myśli. Zainspirowana działaniami artystycznymi w tym obszarze postanowiłam zaprosić do udziału w projekcie szerszą grupę ludzi. Chcę zbudować jeden wielki obraz z wielu małych, zindywidualizowanych obrazków.
W pracy wykorzystuję to, co podsunęła mi rzeczywistość - mam w pokoju drewnianą ścianę. Okazało się, że jest idealna, by przypiąć do niej kartki papieru. Z kartek powstała nowa ściana, na której odbywają się przeróżne działania. Każdy uczestnik może wybrać jedną kartkę spośród wielu składających się na całość i zadziałać na niej w dowolny sposób. Do wykorzystania są takie techniki, jak malowanie, rysowanie, wyklejanie, itd. Można coś napisać, zaśpiewać, wyrecytować. Z racji tego, że pragnę nadal mieszkać w tym pokoju wolałabym unikać podpaleń, ale poza tym wszystko jest dozwolone. Nie chcę niczego sugerować, pozostawiam uczestnikom całkowitą dowolność, a moja rola w projekcie ogranicza się do dokumentowania zdarzeń oraz późniejszego zebrania wszystkich prac i zamknięcia ich w czymś na kształt książki.
Tu apel do moich znajomych, którzy dawno mnie nie odwiedzali ;) proszę Was gorąco o pomoc w moim projekcie :)
"Uwielbiam przeklinać po hiszpańsku" mówi Penélope Cruz w wywiadzie dla Zwierciadła. Muszę przyznać, że właśnie to wyznanie skłoniło mnie do obejrzenia najnowszego filmu Woodiego Allena "Vicky Cristina Barcelona", w którym to Penélope Cruz przeklina po hiszpańsku. Film określany na filmwebie jako melodramat dla mnie zdawał się świetną komedią romantyczną. Urzekła mnie Penélope jako Maria Elana, urzekły mnie hiszpańskie przekleństwa. Chyba właśnie zapragnęłam poznać ten język w trochę szerszym zakresie! Na pewno wśród osób mnie czytających znajdzie się kilka takich, które podjęły naukę hiszpańskiego (choćby sam Ender :P) Pytanie kieruję zatem do Was - trudny to język? Czy warto się go uczyć?
* Jak na razie jest to moje ulubione słowo w języku hiszpańskim :D
Nie Chcący
14.4.2009, 09:44
Przeżywam jakieś takie dziwne otępienie. Jasne, jest to zapewne suma minionych okazji - choroba i święta. Ale dość już mam tego, że nic mi się nie chce!
Przeraża mnie ogrom i wielość zadań czekających na mnie za winklem. No ale od czegoś trzeba zacząć. Samo się nie zrobi.
Zapowiada się intensywnie. W czwartek będę cały dzień w podróży i nie ma mnie aż do poniedziałku. Potem kilka dni wytężonej pracy, by zniknąć na kolejny weekend/tydzień (?).
Czekają mnie także przyjemności! 30.05 - Zawody Monster Jam w Chorzowie i 23.06 - symfoniczny koncert Comy w Gdańsku. Istnieje też nikła szansa na zahaczenie 24.06 o Szczecin Rock Festiwal... wszystko zależy od tego kto jeszcze zagra i jak to z egzaminami wypadnie.
Tym razem wszelkie zobowiązania powinny zostać wypełnione najszybciej jak to możliwe, bo czas wakacji jest zarezerwowany na poważne przedsięwzięcie i nic nie może mnie wtedy rozpraszać.
Dlatego nic-nie-chcenie połączone z nic-nie-robieniem wyjątkowo mnie irytuje. A ponieważ zaczynam chcieć, żeby chcieć... to kończę, żeby coś z tym zrobić ;)
Niekoniecznie Z Okazji Świąt
10.4.2009, 20:44
Wiecie, jeśli w pewnym momencie brakuje mi sił, żeby wytoczyć się z łóżka przed komputer, to znaczy, że jestem bardzo chora. Nie było mnie kilka dni - nie miałam siły, żeby wytoczyć się z łóżka przed komputer.
Teraz czuję się lepiej.
Doceniając to, czego zaczyna brakować postanowiłam życzyć Wam zdrowia... życzenia te składam niekoniecznie z okazji Świąt... zdrowie to bardzo cenna rzecz - oby nigdy Wam go nie brakło ;)
17ty Raz
03.4.2009, 09:03
Wybieram się właśnie do Łodzi na zajęcia. Za pół godziny zacznę się zbierać, więc taki szybki wpisik.
Jest to 17sty rok mojej edukacji... przez 17 zimn brnęłam do szkoły przez śnieżne zaspy. I przyszła 17 wiosna. I nic się nie zmieniło. Bo nadal, kiedy tylko zaczyna robić się cieplej mnie odechciewa się chodzić do szkoły :P
Burzliwa Dyskusja
01.4.2009, 18:14
Mój ukochany, znany szerszej publiczności jako Ender ma
blog (ale kto go dziś nie ma ;P).
Na tym blogu umieścił niedawno wpis opowiadający o warsztatach ze społeczności internetowych, w których miał okazję wziąć udział.
Zaczęłam się udzielać w komentarzach pod wpisem i przedstawiłam tam (dość nieoczekiwanie dla mnie samej) całkiem sensowny pogląd, jaki posiadam w tej sprawie ;P.
Ponieważ dyskusja bardzo mi się spodobała, a boję się, że wkrótce wygaśnie, gdy wszystkie cztery (jakże zacne) osoby powiedzą wszystko, co powiedzieć chciały, postanowiłam umieścić link do wpisu Endera
tutaj i zaprosić wszystkich mnie-czytających do poczytania Endera ;P
Rytm Bardzo Wstępny
19.3.2009, 08:33
Jak niedawno wspominałam pracuję nad kilkoma większymi projektami. Jednym z nich jest animacja poklatkowa „Rytm Dnia”. Jest to moja odpowiedź na zadany na zajęciach z grafiki warsztatowej temat: „Rytm-cykl-narracja”. Rytmiczne powtarzanie się sekwencji w mojej animacji zamyka się w cykl/opowiadanie o dniu pełnym wrażeń. Jest miejsce na poranek ze swym śniadaniem, wyjście do pracy, czas relaksu, aż wreszcie udanie się na spoczynek. A wszystko zaczęło się od przypadku – przygotowywałam płytkę pod akwatintę, pierwszy raz... nie znałam metody pracy na tyle, by przewidzieć efekt końcowy. Po zapieczeniu płytki stwierdziłam, że nie będzie on taki, jak sobie wymarzyłam. Kontynuowałam jednak pracę. Aż natchnęła mnie myśl – fajne tło do animacji - mogę wyjść z tematem poza ramy grafiki warsztatowej – stworzyć film! Myśl ta gnębiła mnie przez jakiś czas, a gdy już wszystko sobie zaplanowałam zabrałam się za przygotowanie „Rytmu Dnia”, który można oglądać na:
http://www.youtube.com/watch?v=sO6QYd89h1M
Jest to pierwsza odsłona mojej animacji – jestem otwarta na sugestie i przygotowana na korekty. Dość jednak tej skromności ;) zapraszam do obejrzenia filmu i komentowania! (film „Rytm Dnia” trwa ok. 1min.)
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13